Callahan wrote on 19. Sep 2018 at 08:19:
Wiesz... zapewne część też tak myśli. Ale jesteś tu krótko i nie czytałeś zapewne, że ktoś szukał z rok temu. Ponadto ja nie uważam tego za zbytek na produkcyjnym kompie retro po tym jak odkryłem na bardzo starej płycie cd w95.cih-skanujesz stare płyty cd przed włożeniem do retro kompa? ...ale ja nie trzymam danych na płytach CD (chyba że oryginalne płyty).
A co do Avasta - napisałem powyżej... i teraz pytanie - co lepsze - brak ochrony i świadomość, że trzeba uważać, czy też niby-ochrona i poczucie bezpieczeństwa (którego oprogramowanie nie daje).
Oraz protip: jest coś takiego jak ClamWin który wspiera wszystkie wersje Windows do 98 wstecz. OpenSource, bazujący na silniku i bazach ClamAV, które są stale aktualizowane. Program nie posiada skanera w czasie rzeczywistym (i dobrze - nie spowalnia komputera), więc trzeba sobie wyrobić retronawyk skanowania pliku przed uruchomieniem. Z doświadczenia wiem, że sprawdza się nieco lepiej od Avasta (korzystam na kilku serwerach plików z tego silnika i baz).